<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Alijar</title>
	<atom:link href="http://alijar.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alijar.wordpress.com</link>
	<description>Elektroniczna biblioteka Magdy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Mar 2007 15:34:11 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language></language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='alijar.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/a2a57fa884b017d5a0afa9cc7baa80d1?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Alijar</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Nieubłagana</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2007/03/16/nieublagana/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2007/03/16/nieublagana/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2007 15:14:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2007/03/16/nieublagana/</guid>
		<description><![CDATA[Promienie porannego słońca, przeczesane listewkami żaluzji, padły w lewy kąt pod sufitem, a stamtąd powędrowały w prawo i w dół. Obojętnie przesuwały się po ściemniałej tapecie, aż trafiły na niewielki obrazek – oprawioną w szklane ramki widokówkę. Wąska plaża pod kostropatą skałą, do której w połowie wysokości przylgnęła bielona lepianka. Przez chwilę zabłysło greckie morze, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=112&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2007/03/16/nieublagana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://alijar.files.wordpress.com/2007/03/wieczorne-drzewa-2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://alijar.files.wordpress.com/2007/03/las-ciemny-2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://alijar.files.wordpress.com/2007/03/zachod-z-chata.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Marchew</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2006/06/03/marchew/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2006/06/03/marchew/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jun 2006 09:51:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alijar]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://alijar.wordpress.com/2006/06/03/marchew/</guid>
		<description><![CDATA[5  grudnia
Dziś  rano stanąłem przed lustrem w sypialni ubrany w najcieplejszą bieliznę  narciarską i grube skarpety. Włosy miałem starannie i zupełnie niepotrzebnie  wyszczotkowane, zaś na twarzy wyraz niecierpliwej radości. Na ł&#243;żku leżało  przygotowane to długie, pomarańczowe coś, w kt&#243;re zamierzałem się ubrać.  Podniosłem to i&#8230; no właśnie, zadziwiające, jak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=110&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2006/06/03/marchew/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Inauguracja</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2005/12/25/inauguracja/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2005/12/25/inauguracja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Dec 2005 21:49:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>homax</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alijar]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2005/12/25/inauguracja/</guid>
		<description><![CDATA[Załozyłem blog Alijar, żeby zaprezentować w nim twórczość literacką mojej ciotki, Magdy Lewańskiej. Zrobiłem to bez jej wiedzy i zgody. Albo się ucieszy z niespodzianki, albo na mnie nakrzyczy za wykorzystanie cudzej własności intelektualnej bez upoważnienia.
Zobaczymy&#8230; Tak czy inaczej warto było spróbować&#8230;
Jeżeli już teraz chcesz zabrać sie do czytania &#8211; zapraszam.
Czytaj powieści
Czytaj opowiadania
Czytaj bajki
Homax
  [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=3&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2005/12/25/inauguracja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c8d8fed46f1c1bf53c1adf76dc0f03fb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">homax</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ich droga</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2004/12/28/ich-droga/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2004/12/28/ich-droga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2004 14:56:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2004/12/28/ich-droga/</guid>
		<description><![CDATA[Jaka była chronologia wydarzeń? Co przeżyła najpierw, a co dopiero dzięki wcześniejszemu wspomnieniu nabrało wagi i znaczenia? Gdy rozważała to logicznie, nie miała wątpliwości. Najpierw musiała usłyszeć w radio tę dziwnie niepokojącą wiadomość, która zagnieździwszy się w jej umyśle sprawiła, że Nora jakby na nowo odkryła swoją miłość do męża. Coś jednak mówiło jej, że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=45&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2004/12/28/ich-droga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Twoje domowe zwierzęta</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2002/12/28/twoje-domowe-zwierzeta/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2002/12/28/twoje-domowe-zwierzeta/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2002 15:25:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2002/12/28/twoje-domowe-zwierzeta/</guid>
		<description><![CDATA[Gdybym była twoim zwierzęciem&#8230;
Gdybym była psem&#8230;
Wilk, naczelnik stada, pozwala mi czasem towarzyszyć sobie, gdy idzie do swojego drugiego rewiru. Przebywa tam codziennie przez wiele godzin. Potrafię docenić ten wielki zaszczyt i chcąc wyrazić mu swoją wdzięczność zachowuję się tak, aby nie przeszkadzać mu swoją obecnością. Leżę więc spokojnie u stóp Wilka, ale jednocześnie daję mu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=46&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2002/12/28/twoje-domowe-zwierzeta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wypoczynek wakacyjny Julii i Lilli</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2002/12/14/wypoczynek-wakacyjny-julii-i-lilli/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2002/12/14/wypoczynek-wakacyjny-julii-i-lilli/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Dec 2002 10:24:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2002/12/14/wypoczynek-wakacyjny-julii-i-lilli/</guid>
		<description><![CDATA[Każdego dnia rano i każdego dnia wieczorem Julia wyliczała w myślach zalety swoich wakacji. Cudowna słoneczna pogoda, plaża, żadnych hoteli, żadnego hałasu; śliczne, malutkie miasteczko, zbyt zaspane, by zauważyć konieczność stawiania na turystykę &#8211; powtarzała jak modlitwę dziękczynną. Zaledwie dwa tygodnie temu Julia, zaganiana, wielkomiejska istota, o niczym bardziej nie marzyła. Teraz swoją litanię kończyła [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=109&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2002/12/14/wypoczynek-wakacyjny-julii-i-lilli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alina Alinka</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2000 17:22:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Powieści]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka/</guid>
		<description><![CDATA[- Powiedz, Alino, dziwiłaś się ostatnio, że jestem taki małomówny i tajemniczy?
Jakiaś nieznana nutka w głosie Petera oderwała ją od czytania.
- Tajemniczy? – powtórzyła. Podniosła głowę znad książki i przyjrzała się mężowi. Rzeczywiście wyglądał tak, jakby coś z trudem hamowanego, coś radosnego wypełniało go po brzegi i groziło w każdej chwili eksplozją. Zapewne tajemnica. Jedna [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=81&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alina</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2000 17:21:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina/</guid>
		<description><![CDATA[
- Powiedz, Alino, dziwiłaś się ostatnio, że jestem taki małomówny i tajemniczy?
Jakiaś nieznana nutka w głosie Petera oderwała ją od czytania.
- Tajemniczy? – powtórzyła. Podniosła głowę znad książki i przyjrzała się mężowi. Rzeczywiście wyglądał tak, jakby coś z trudem hamowanego, coś radosnego wypełniało go po brzegi i groziło w każdej chwili eksplozją. Zapewne tajemnica. Jedna [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=80&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alinka</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alinka/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alinka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2000 17:20:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alinka/</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze godzinę temu świeciło słońce, lecz teraz nad osiedlem szalała śnieżyca. Alinka stała w oknie i patrzyła na rozległy ogród. Różowawa szarość przedwiośnia znów przeistoczyła się w biel i czerń zimy. Krokusy zasypało już zupełnie i tylko żonkile świeciły jeszcze gdzieniegdzie żółto ponad białym puchem.
Może przemarzną, pomyślała mściwie. Ten dom zawiódł jej oczekiwania. Nie czuła [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=79&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alinka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alina Alinka (1)</title>
		<link>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka-1/</link>
		<comments>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2000 17:19:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alijar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblioteka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka-1/</guid>
		<description><![CDATA[Alina niechętnie uniosła głowę znad pachnącego bukietu świeżo zerwanych narcyzów. Z trudem odrywała się od tego, co było wiosną, świeżością i nadzieją, gdyż przeczuwała, że to, co za chwilę zobaczy, każe jej zapomnieć o kwiatach. Nie myliła się. W wąskim oknie, tam w górze, ktoś stał. Mrok w pomieszczeniu, szyba zakurzona od wewnątrz, a od [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=alijar.wordpress.com&blog=46316&post=78&subd=alijar&ref=&feed=1" />]]></description>
		<wfw:commentRss>http://alijar.wordpress.com/2000/12/30/alina-alinka-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/80480459989fbb0769ea3eb21f41d3e1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">alijar</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>